tczew - tcz.pl logo
TCZ.PL Sp. z o.o. z siedzibą w Tczewie oświadcza, iż nie bierze odpowiedzialności za posty, opinie, poglądy użytkowników tego forum.
Wszystkie posty użytkowników tego forum pisane i publikowane są wyłącznie na ich własną odpowiedzialność prawną.
Brutalne gry i wpływ na psychikę dziecka - Wersja do druku
Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne
Brutalne gry i wpływ na psychikę dziecka - Wersja do druku

+- Tczew - TCZ.PL - Forum dyskusyjne (http://forum.tcz.pl)
+-- Dział: Ogólnie (/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Knajpa (/forumdisplay.php?fid=11)
+--- Wątek: Brutalne gry i wpływ na psychikę dziecka (/showthread.php?tid=4386)

1 2 3


Brutalne gry i wpływ na psychikę dziecka - niunia9970 - 2011-01-03 12:23

Kamilus (i inni) może gdybyś miał kilkunastoletnie dziecko grające w te bzdurne gry i widział jego reakcje na świat po takim graniu, nie powiedziałbyś tak! Mój syn grał w GTA i po kilku dniach grę po prostu wyrzuciłam, bo jego agresja do otoczenia (zarówno w domu jak i w szkole, i zwierzaków także) sięgała zenitu. Nawet Gothic nie specjalnie nadaje się dla małolatów, bo choć nie koniecznie należy w tej grze wymachiwać do wszystkich mieczem (tylko do jakiś potworków), mój syn zaczął tak robić (zabijał przygodnych ludzików), a potem "trenował" na młodszych siostrach ciosy z GTA. Dorośli inaczej spostrzegają gry od dzieciaków, im (dzieciom) trudniej oddzielić cyber przestrzeń do rzeczywistości. Takie gry, filmy czy nawet bajki (np.: te na CN) mają ogromny wpływ na poziom agresji zwłaszcza dzieci i koniecznie należy kontrolować to, co one oglądają i w co grają!


RE: Humor - Karmat - 2011-01-03 12:47

To mógł grać magiem Tongue


RE: Humor - niunia9970 - 2011-01-03 13:01

(2011-01-03 12:47)Karmat napisał(a):  To mógł grać magiem Tongue

Tak, mógł, ale "fajniejsze" jest machanie mieczem do żony jakiegoś gospodarza, zarżnięcie owcy i kilku potworków (dobijając przy tym dwie klawiatury i myszkę) niż bezkrwawe rzucanie czarówConfused


RE: Humor - Manif - 2011-01-03 13:17

Niunia, współczuję.

Ja zacząłem grać w gry na PC mając lat ledwo naście (Duke, Quake, Carmageddon, Postal - moze i grafika była słabsza, ale nikt mi nie powie, że były one o parzeniu herbaty i dokarmianiu gołębi) i jakoś na psychę mi nie siadło. Moje dziecko też będzie grało, jeśli będzie miało ochotę - oczywiście z głową, pod kontrolą, ale nikt mi nie wmówi, że nastolatek nie odróżni gry od rzeczywistości nawet pod wpływem ultra brutalnej i realistycznej gry (do których oczywiście nie zachęcam poniżej 16 roku życia..). Jeśli Twoje dziecko na głupią grę reaguje taką agresją, to wybacz - ale albo Ty gdzieś popełniłaś błąd, albo potrzebuje pomocy psychologa..

Bo same gry psychiki normalnemu człowiekowi nie zrujnują i koniec. Ja jestem tego żywym dowodem.

Mi psychikę zrujnowało społeczeństwo.. no i to forum Sad

Wink


RE: Humor - kamilus - 2011-01-03 13:56

niunia pieprzysz trzy po trzy. To Twój błąd wychowawczy sprawił, że dziecko jest agresywne, a nie gry. Gram od 5 roku życia (automaty w Łebie), Na swoim komputerze od 7 roku. I wiesz co?
Jako dziecko grałem w jakieś platformówki czy proste gry wojenne. To Ty pozwoliłaś swojemu dziecku grać w GTA. Więc nie wiń twórców gry - oni skierowali ją do większych dzieci.
W wieku 9 lat raczyłem się już nieco brutalniejszymi produkcjami - Wolfenstein 3D.
W międzyczasie jednak brutalnych filmów mi nie brakowało.
Miałem 14 lat gdy zagrałem w Carmageddon - jedna z moich ulubionych gier tamtego czasu. Zabijanie ludzi na setki, krwawych sposobów. Mniami.
Do dnia dzisiejszego nikogo nie zabiłem. Nie spaliłem żadnego domu. Nikogo nie pobiłem. Nie podłożyłem nigdzie bomby. Nie rozjeżdżałem nawet pieszych (choć czasami sie baranom należało za wskakiwanie na drogę przy śliskiej nawierzchni).

To nie gry, nie filmy, ani książki kształtują umysł i psychikę dziecka. Jego psychikę kształtują przede wszystkim rodzice, reszta rodziny, a później otoczenie.
Tak jak Manif napisał - zjebałaś w którymś momencie i jeśli nie potrafisz sobie z tym poradzić to udaj się po pomoc do specjalisty.


RE: Humor - aga_piet - 2011-01-03 14:02

Kamilus, a skąd wiesz, że to właśnie nie te gry zryły Twoją psychikę? Przecież ktoś ze zrytą psychą nie wie, że ma ją zrytą. Smile


RE: Humor - kamilus - 2011-01-03 14:27

No nie morduję, nie kradnę, nie ćpam, nie przynależę do gangów Wink


RE: Humor - niunia9970 - 2011-01-03 15:45

(2011-01-03 14:27)kamilus napisał(a):  No nie morduję, nie kradnę, nie ćpam, nie przynależę do gangów Wink

I w związku z tym jest OK?


RE: Humor - kamilus - 2011-01-03 15:49

No ponoć gry sprawiają, że dzieci dołączają do gangów, zaczynają zabijać, ćpać i kraść...


RE: Humor - niunia9970 - 2011-01-03 16:04

(2011-01-03 15:49)kamilus napisał(a):  No ponoć gry sprawiają, że dzieci dołączają do gangów, zaczynają zabijać, ćpać i kraść...

Troszkę nad interpretujesz wypowiedzi nt pewnej grupy gier. Gra sama w sobie nic nie znaczy. Podobnie jak z trawką, nie stajesz się od razu narkomanem gdy ją zapalisz, ale prawie wszyscy narkomani od niej zaczynali.


RE: Humor - Manif - 2011-01-03 16:12

Prawie wszyscy narkomani pili też herbatę.


RE: Humor - kamilus - 2011-01-03 16:18

No właśnie. Gra w sobie nic nie znaczy. Gdybyś prawidłowo wychowała syna to wiedziałby, że nie wolno wykorzystywać przemocy. Agresji upust zaś dawałby w grach, a nie przenosił na swoje siostry.
Łatwiej jest zwalić winę na "gry", bo tak ciężko się przyznać, że gdzieś popełniło się błąd. Ja zaś chcę Cię uświadomić, że jeśli winę będziesz zwalać na gry zamiast zadziałać to sytuacja będzie się pogarszać. Tyle.
Porozmawiaj z dzieciakiem, dowiedz się co sprawia, że bije swoje siostry. Może ma problemy w szkole, może ktoś go maltretuje.
GTA to gra dla dzieciaków od 15 roku życia. Jest to wyraźnie zaznaczone. Normalne dziecko 10+ spokojnie może grać i też mu się nic z psychiką nie stanie.
Jednak trzeba wiedzieć czy dziecko ma problemy z psychiką, czy też ich nie ma, a nie bezmyślnie kupić mu najnowszą nowość pod choinkę i zamiatać problem pod dywan.


RE: Humor - niunia9970 - 2011-01-03 16:33

(2011-01-03 16:18)kamilus napisał(a):  No właśnie. Gra w sobie nic nie znaczy. Gdybyś prawidłowo wychowała syna to wiedziałby, że nie wolno wykorzystywać przemocy. Agresji upust zaś dawałby w grach, a nie przenosił na swoje siostry.
Łatwiej jest zwalić winę na "gry", bo tak ciężko się przyznać, że gdzieś popełniło się błąd. Ja zaś chcę Cię uświadomić, że jeśli winę będziesz zwalać na gry zamiast zadziałać to sytuacja będzie się pogarszać. Tyle.
Porozmawiaj z dzieciakiem, dowiedz się co sprawia, że bije swoje siostry. Może ma problemy w szkole, może ktoś go maltretuje.
GTA to gra dla dzieciaków od 15 roku życia. Jest to wyraźnie zaznaczone. Normalne dziecko 10+ spokojnie może grać i też mu się nic z psychiką nie stanie.
Jednak trzeba wiedzieć czy dziecko ma problemy z psychiką, czy też ich nie ma, a nie bezmyślnie kupić mu najnowszą nowość pod choinkę i zamiatać problem pod dywan.

Nie zamiatam żadnych problemów pod dywan!!! Nie kupuję głupot w prezencie. I nie wiem skąd u Ciebie pomysł, że winę za jakiekolwiek problemy zrzucam na jakiekolwiek przedmioty?? Wyraziłam swoje zdanie nt gier podając na przykładzie reakcję mojego syna na takowe gry właśnie. Nie każdy dzieciak odbiera gry tak, jak ty i chciałam to pokazać. Takie gry mają wpływ na psychę dzieci i dobrze by było, żeby o tym wiedziano.


RE: Humor - kamilus - 2011-01-03 16:48

Temat jest o tym, że żądni krwi dziennikarzyny wyolbrzymiają problem twierdząc, że to "gry są winne". Nawet najbardziej brutalna gra nie wypaczy umysłu dzieciaka jeśli ten będzie odpowiednio wychowywany.
Ja jestem w tej dobrej sytuacji, że zanim coś swoim przyszłym dzieciom z gier kupię to najpierw sprawdzę. I tak dla przykładu nie dałbym małemu (<10) dziecku grać w Majin, bo jak się okazuje gra jest dość mroczna i małe dzieci mogą mieć po niej koszmary.
Jednak to już kwestia tego czy rodzic o swoje dziecko dba, czy też pozostawia na pastwę losu.

Gwarantuję Ci zaś, że gra nie wywołała u Twojego syna agresji. Pokazała jeno jak można bić. Agresję wywołało coś innego i powinnaś się dowiedzieć co to było.


RE: Humor - niunia9970 - 2011-01-03 17:07

Proponuję zostawić już mojego nastoletniego syna.
Wybierz się może do którejś podstawówki albo na podwórko, lub choćby na forum takich gier (np z kodami do nich) gdzie takowe dzieciaki omawiają i "ćwiczą" na sobie najlepsze chwyty. Jest to problem i nawet jeśli jakiś "żądny krwi dziennikarzyna" nie popisał się w swoim reportażu, to jakiś nadzór nad tymi grami być musi. Pokazywanie jak bić nie jest pozytywnym czynnikiem wychowawczym i ma wpływ na "bąbli" o czym mówi się coraz częściej.
Ciekawe ilu "chętnych" by się znalazło gdyby pokazać im jak zbudować bombę?